no znowu,
niestety,
do końca czerwca będę tam spędzał dużo czasu, co może znajdować swe odbicie na blogu
za pierwszym razem było lekko, delikatnie, sarkastycznie, przaśnie i generalnie nikt nie powinien się poczuć dotknięty
tym razem zamierzam dotknąć bardzo wiele osób!
gros ludzi w buwie po prostu mnie wkurwia! wkurwiają mnie ci ludzie wieloma, nieznośnymi dla mnie, zachowaniami, wśród których wskazuję, co następuje:
- niewyłączanie dźwięku w telefonach komórkowych, to nie jest tak, że oni zapominają, to jest jakaś kurewska premedytacja, z którą wiąże się często bezczelne pierdolenie przez tenże telefon o dupie maryni bez zważania na innych!
- przestawianie krzeseł i nie odstawianie ich na miejsce, ok, rozumiem, że dwie paniusie nie potrafią brnąć przez teksty podręczników solo, ale, na Boga!, po wykonanej „pracy intelektualnej” (czyt. pokreślenie książki na rórzhoffo…) odstawiajcie po sobie krzesła na miejsce! potem przychodzę, widzę kilka wolnych stolików, tylko, kurwa, niegdzie nie ma krzeseł!
- zajmowanie miejsca w Czytelni Ogólnej bez korzystania z książek z magazynu, podczas gdy w innych rejonach buwu jest jeszcze sporo wolnych stolików, ostatnio ilekroć wchodzę do CzO przepełnia mnie obawa, czy się gdziekolwiek wcisnę z moimi tomiszczami „Wierchów”, „Taterników” i „Kurierów Polskich”, póki co zawsze udawało mi się jakieś siedzonko upolować, lecz z każdym dniem drżę coraz bardziej
- zajmowanie miejsc przeznaczonych do czytania prasy codziennej; i tu już kurwa bez litości, bo zdarzyło mi się (na razie tylko raz) czytać mój ulubiony „Tygodnik Podhalański” na podłodze (wykładzina Volunteer), następnym razem chyba się jednak zmobilizuję i pójdę po panie z Czytelni Czasopism (a żyję z nimi w znakomitej komitywie, więc strzeżcie się!), które w trymiga rozgonią całe frajerstwo!
- gadulstwo, z tym jest tak, że mnie osobiście tak bardzo nie przeszkadza, bo potrafię się wyłączyć a moje wysublimowane uszy nie połykają byle pierdół, wiem jednak, że wielu innym osobom niezwykle to przeszkadza, stąd też apel do gadatliwych: zamknijcie mordy!
wydaje mi się, że moje podstawowe żale zostały wylane, nagromadzona złość znalazła ujście o wystarczającej, jak na razie, przepustowości
p.s. teraz przynajmniej wiadomo, po co ten komunikat ostrzegawczy przed wejściem na bloga