nie może być tak, że znowu zakładam bloga i znowu po pięciu notkach chuj strzela bombki! od czasu do czasu coś musi się pojawić przez zwyczajne: bo tak! choćby nie wiem jak bardzo magisterka wysysała ze mnie siły witalne, raz na, powiedzmy dwa tygodnie, coś pojawić się musi
musi!
w końcu sensem bloga są cyklicznie pojawiające się notki, w których autor dzieli się swoimi głębokimi (wedle własnego mniemania) przemyśleniami z garstką najwierniejszych przyjaciół i znajomych, którzy intensywnie nagabywani w końcu zaglądają na tegoż bloga a czasem, w akcie desperackiej litości, zostawiają komentarz
a jak się nie ma przemyśleń, to przynajmniej nie oszukuje się samego siebie, że są głębokie
rozdwojenie
-
z racji profilu tego bloga określonego już przez sam tytuł, tematy cięższe
pojawiać się będą na:
http://pisanieprzynosiulge.blogspot.com/
nie zapraszam
14 lat temu
mój a akcie litości i desperacji, ale Twojej :)
OdpowiedzUsuńMisiek ja bez nagabywania tutaj zaglądam :*
OdpowiedzUsuń