środa, 12 maja 2010

znowu, niestety, o buwie

no znowu,
niestety,
do końca czerwca będę tam spędzał dużo czasu, co może znajdować swe odbicie na blogu
za pierwszym razem było lekko, delikatnie, sarkastycznie, przaśnie i generalnie nikt nie powinien się poczuć dotknięty
tym razem zamierzam dotknąć bardzo wiele osób!

gros ludzi w buwie po prostu mnie wkurwia! wkurwiają mnie ci ludzie wieloma, nieznośnymi dla mnie, zachowaniami, wśród których wskazuję, co następuje:
- niewyłączanie dźwięku w telefonach komórkowych, to nie jest tak, że oni zapominają, to jest jakaś kurewska premedytacja, z którą wiąże się często bezczelne pierdolenie przez tenże telefon o dupie maryni bez zważania na innych!
- przestawianie krzeseł i nie odstawianie ich na miejsce, ok, rozumiem, że dwie paniusie nie potrafią brnąć przez teksty podręczników solo, ale, na Boga!, po wykonanej „pracy intelektualnej” (czyt. pokreślenie książki na rórzhoffo…) odstawiajcie po sobie krzesła na miejsce! potem przychodzę, widzę kilka wolnych stolików, tylko, kurwa, niegdzie nie ma krzeseł!
- zajmowanie miejsca w Czytelni Ogólnej bez korzystania z książek z magazynu, podczas gdy w innych rejonach buwu jest jeszcze sporo wolnych stolików, ostatnio ilekroć wchodzę do CzO przepełnia mnie obawa, czy się gdziekolwiek wcisnę z moimi tomiszczami „Wierchów”, „Taterników” i „Kurierów Polskich”, póki co zawsze udawało mi się jakieś siedzonko upolować, lecz z każdym dniem drżę coraz bardziej
- zajmowanie miejsc przeznaczonych do czytania prasy codziennej; i tu już kurwa bez litości, bo zdarzyło mi się (na razie tylko raz) czytać mój ulubiony „Tygodnik Podhalański” na podłodze (wykładzina Volunteer), następnym razem chyba się jednak zmobilizuję i pójdę po panie z Czytelni Czasopism (a żyję z nimi w znakomitej komitywie, więc strzeżcie się!), które w trymiga rozgonią całe frajerstwo!
- gadulstwo, z tym jest tak, że mnie osobiście tak bardzo nie przeszkadza, bo potrafię się wyłączyć a moje wysublimowane uszy nie połykają byle pierdół, wiem jednak, że wielu innym osobom niezwykle to przeszkadza, stąd też apel do gadatliwych: zamknijcie mordy!
wydaje mi się, że moje podstawowe żale zostały wylane, nagromadzona złość znalazła ujście o wystarczającej, jak na razie, przepustowości

p.s. teraz przynajmniej wiadomo, po co ten komunikat ostrzegawczy przed wejściem na bloga

5 komentarzy:

  1. a mnie wkurwiają ludzie, którzy przychodzą do buwu na cały dzień z czego połowę czasu (lekko licząc) spędzają pod budynkiem "na papierosku" i zajmują miejsca innym, bo szpargały zostawiają na miejscu. Niestety to też zdarza się nagminnie.
    Wkurwia mnie też wieczny brak kluczyków do szafek, bo jakieś chuje zabierają je ze sobą do domu, a 3/4 pewnie już dawno nie ma wcale.

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że masz wysublimowane tylko uszy zamiast mowy.
    I z w czytelni ogólnej też mają pierwszeństwo tacy z Taternikami, więc można grzecznie poprosić, by sobie poszli ogólnie rzecz biorąc.
    A ludzi z "zaklepanymi" miejscami, gadających, w włączonymi telefonami i rodziną bananami będzie coraz więcej. W końcu ulubione słowo zbliża się wielkimi krokami.
    Dobrze, że nie napisałeś, że denerwują Cię osoby spoza UW, które korzystają z biblioteki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdanie perełka z tego wpisu:

    "apel do gadatliwych-zamknijcie mordy!"

    Sugeruje poproszenie Pań z CzO o wywieszenie transparentu owej treści nad tym trono-krzesłem u zwieńczeniu schodów:)

    Oczyma wyobraźni wyobraziłem sobie Ryca jak podchodzi do jakiejś panienki i mówi
    -Cześć.

    Na co ona odkłada iPhona i flirciarsko odpowiada:
    -No cześć;)
    Na co Ryc, z charakterystyczną dla siebie finezją i opanowaniem deklaruje:
    -Nie możesz k**wa w domu gadać, głupia różowa c*po! Czy jesteś aż tak ograniczoną p*zdą że w swym ocipieniu musisz tu przychodzić i mnie wku*wiać jak "Taternika" czytam!
    Po czym chwyta za nie odstawione na miejsce krzesło i okłada rzekomą panienkę krzycząc:
    -Ja was k*rwa nauczę kultury w BUWie j*bane wylansowane banany! Długo już mnie wk*rwiać nie będziecie! Idź k*rwa do budki telefonicznej jak chcesz gadać! Albo na pocztę k*rwa!

    Czasem myślę że jesteś ptencjalnym bohaterem "Upadku" ;)

    PS. Pamiętasz jak się zirytowałeś jak na WF graliśmy w nogę obszedłem Ciebie i strzeliłem Klocowi gola? ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapomniałeś dodać, że ps to też fantazja :),

    Rycu się fajnie na światełka wkurwiał, jak mu się rzucał pod nogi.

    Co do buwu to nigdy nie umiałem się tam uczyć, dobrze mi się tam tylko śpi.

    OdpowiedzUsuń
  5. "Maćkowa fantazja" Huberta bardzo mi pasuje :) Chyba bym się nie zdziwiła... a tak się zastanawiam tylko, kto nauczył Cię wprawy w niesłuchaniu potoku słów bez sensu :)
    Jujka

    OdpowiedzUsuń